Opłaty za nieodwołane wizyty u lekarza. MZ zabrało głos

Dodano:
Kolejka do lekarza Źródło: Shutterstock / Pixel-Shot
Czy Ministerstwo Zdrowia planuje wprowadzenie opłat za nieodwołanie wizyty w wyznaczonym terminie?

Jednym z priorytetów Ministerstwa Zdrowia jest cyfryzacja polskiego systemu opieki zdrowotnej. To m.in. centralna e-rejestracja, która ma usprawnić zapisywanie się do lekarza i wyeliminować przypadki rejestrowania się przez pacjenta do kilku lekarzy tej samej specjalizacji.

Czy będą opłaty za nieodwołane wizyty u lekarza?

Na to zjawisko zwrócił uwagę poseł Janusz Cieszyński w interpelacji skierowanej do minister zdrowia. Poseł zaznacza, że do jego biura poselskiego dotarła informacja, że "pacjenci mogą jednocześnie umówić się do kilku lekarzy tej samej specjalizacji na podstawie odrębnych skierowań, rezerwując terminy „na zapas". Wizyty te mają często przepadać, a inni pacjenci – rzeczywiście potrzebujący pomocy – są w efekcie zmuszeni czekać lub korzystać z wizyt prywatnych. Wyborca wskazał również na brak konsekwencji za nieodwołanie zaplanowanej wizyt".

Cieszyński w związku z tym pyta szefową resortu zdrowia, czy obecne przepisy i systemy informatyczne NFZ pozwalają pacjentowi na jednoczesne zapisanie się do kilku lekarzy tej samej specjalizacji oraz czy MZ analizuje możliwość obciążania pacjentów opłatą za nieodwołanie wizyty w wyznaczonym terminie.

MZ: to będzie miało negatywny wpływ

W imieniu minister zdrowia odpowiedział wiceszef resortu Tomasz Maciejewski.

Odpowiadając na pierwsze pytanie, podkreśla, że „niedopuszczalne jest wpisanie się dwa razy na listę oczekujących na to samo świadczenie”.

Natomiast „możliwość obciążania pacjentów opłatą za nieodwołanie wizyty nie jest rozważane, przede wszystkim ze względu na możliwy negatywny wpływ w postaci dysproporcji w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej".

„Ministerstwo Zdrowia dostrzega negatywny wpływ na system ochrony zdrowia wynikający z nieodwoływania przez pacjentów wyznaczonych porad i od lat podejmuje działania w celu ograniczenia liczby takich przypadków. W zakresie sankcji za niestawienie się od 1 stycznia 2015 r. wprowadzono zasadę, że zawinione przez świadczeniobiorcę niezgłoszenie się w ustalonym terminie w celu uzyskania świadczenia skutkuje skreśleniem z listy” – pisze Maciejewski i dodaje, że jest to odczuwalna przez pacjentów dolegliwość, gdyż wiąże się z koniecznością ponownego wpisania na listę i oczekiwania na nowy termin.

Wiceminister wskazuje, że wprowadzenie opłat w głównej mierze wpłynęłyby negatywnie na osoby w trudnej sytuacji ekonomicznej i przewlekle chore, co skutkowałoby niepożądanym efektem w postaci utrudnienia dostępu do świadczeń.

Ponadto nie ma badań, które jednoznacznie potwierdziłyby wpływ wprowadzenia opłat na zmniejszenie skali nieodwoływanych wizyt – dodaje Maciejewski.

Wprowadzenie opłat powinno być postrzegane jako środek ostateczny, który powinien być poprzedzony działaniami mającymi na celu wyeliminowanie najczęstszych przyczyn niestawiennictwa. Dotyczy to dwóch sytuacji – przypadków, w których brak odwołania wynika z przeoczenia oraz z problemów z komunikacją ze świadczeniodawcą.

Resort ma inny pomysł

Wiceminister wyjaśnia, że MZ podejmuje działania w celu wyeliminowania powyższych przyczyn. Od 2019 Narodowy Fundusz Zdrowia ma obowiązek wysyłania SMS-a zawierającego informację o zbliżającym się terminie.

Natomiast w przypadku innych identyfikowanych przyczyn wynikających z niemożliwych do przewidzenia wypadków losowych wprowadzanie opłat byłoby dodatkową dolegliwością dla pacjenta, mimo że wystąpiły czynniki od niego niezależne.

Na koniec Maciejewski wymienia trudności, jakie by się pojawiły przy ustalaniu wysokości opłaty, jej różnicowania w zależności od przyczyny niestawienia się, a także te związane ze wdrożeniem systemu pobierania opłat.

„Podsumowując, obecnie działania są nakierowane na zbudowanie mechanizmów przypominających pacjentom o zbliżającym się terminie świadczenia oraz zapewniających prosty sposób kontaktu ze świadczeniodawcą w celu powiadomienia o rezygnacji z tego świadczenia”.

Źródło: Sejm, MZ
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...